środa, 21 stycznia 2009

obraczka

Wlasnie przed chwile R. zdjal swoja obraczke.

Cholera, az mi sie serce scisnelo,.

Nie zdjal jej dlatego, ze mu sie malzenstwo ze mna znudzilo, co to to nie...Powod jest taki, ze w pracy ulegala ona powolnemu zniszczeniu, a i nie raz nie dwa palec wsadzil jakos tak nieszczesliwe, ze obraczka sie zaczepiala i palec na tym cierpial okrutne katusze.
Radzilam mu, zeby nie wkladal palca tam gdzie nie trzeba, ale wiadomo, nie sluchal.
W sumie to normalne, ze maz nie slucha swojej zony, przywyklam.

Wiekszosc facetow to dzieci, ktore lubia sie uczyc na wlasnych bledach. No i spoko, tylko szkoda, ze jednak ten ladny krazek spoczal w odpowiednim pudeleczku na nie wiadomo jak dlugo...jak znam zycie, to juz razej ciezko mu bedzie ja wlozyc ponownie. No ale moja w tym glowa, zeby jednak postanowil ja zakladac na weekendy... no bo po co ma sie odzwyczajac od przyjemnego ucisku malzenskiego pierscienia, niech ktos bedzie w tej rodzinie wladca pierscieni :PP

Mowiac szczerze obraczka to tylko znak, nie zmienila ona naszych uczuc do siebie, ba powiedzialabym ze jestesmy teraz chyba bardziej swiadomi tego, ze zaczelismy rodzinne zycie. Niby po slubie nic sie zmienilo, ale jednak ... tutaj juz nie jestesmy - stosujac francuskie nazewnictwo - kolega i kolezanka, tylko mezem i zona.
We francuskim spoleczenstwie jest to niewatpliwy powod do dumy i szczescia wszak panuje tutaj moda na zwiazki luzne. Nikogo tu nie dziwi kilkoro dzieci jednej matki, a kazde majace innego ojca. Wszyscy zdaja sie zyc w cudnej symbiozie, i tylko czasem sie zastanawiam jaki jest to przyklad dla tych dzieciakow, w koncu znaczenie slowa "rodzina" nabiera dla nich jednak zupelnie innego znaczenia niz chocby dla mnie.

Francja to jednak dziwny kraj, w ktorym ludzie pragna milosci ale jednak boja sie w nia zaangazowac, czasem wydaje mi sie, ze slow o milosci jest wiecej niz czynow. Potwierdza to piekno jezyka francuskiego, gdzie milosc nabiera jakiegos dziwnie erotycznego znaczenia, i tylko szkoda, ze wszystko jest tak upraszczane i sprowadzane do jednego...w koncu sex nie jest proza tego zycia. No przynajmniej nie dla wszystkich ;)

Wracajac jednak do tematu, bo jak zwykle jakos zeszlam na tory poboczne... ciesze sie jak dziecko, ze utrzymal ja na swoim palcu az caly miesiac, i troche przykro mi, ze jednak ja zdjal. Rozumiem jednak, ze bedzie mu ona przeszkadzala w pracy, na cale szczescie nie pracuje non stop, a i najwazniejsze jest to, ze obydwoje sie kochamy!

Hmmm, moze zatem i ja zdejme obraczke...ciekawe jakby na to zareagowal ;))

8 komentarzy:

  1. Troche sie usmiechnelam czytajac ten post. Bo to takie nasze-kobiece, azeby nosil ta obraczke, bo niby symbol, symbolem a jednak milo i cieplo na sercu by bylo gdyby ta obraczka mu tam swiecila na palcu:)
    Spokojnie. Ja tez tak czulam na poczatku kiedy moj malzon robil podobnie. Poza tym on twierdzil, ze z bizuteria peda..lsko sie czuje P :) ale w soboty i niedziele dzielnie nosil, na wazne uroczystzosci rodzinne rowniez wkladal. Do Polski jak jechalismy to raz wracalismy 40 km, bo zapomnial swiecacego kolka i obawial sie co tesciowa powie, bo moja mama jest za tym abysmy nosili. Kiedy bylam w ciazy i palce mi napuchly to sama zdjelam i przestalam meza scigac. Leza te obraczki w portfelach. Moze powalcze o ich powrot na palec? Zobaczymy:)
    W Niemczech tez jest kupa zwiazkow luznych, ale nie oszukujmy sie kobiety chca tego swiatka, ze od teratz maz i zona. Nawet ta z czworka dzieci z roznych zwiazkow tez czeka na swego wladvciwego faceta. W Niemczech za babka z taka iloscia dzieci z roznych zwiazkow moze oceniana nie jest, ale dziwne to. Bardzo podoba mi sie widok malzenstw niemieckich , starszych ( 40 letnich, 50 letnich) chodzacych ze soba za raczke:)) maran

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed Twoim slubem szperałam po jakichs forach slubnych i oko me spoczelo na temacie, ktory poruszylas powyzej. Poczytalam, co tam dziewczyny pisza i mialy podobne rozterki i mysli, co wiecej - stwierdzaly, ze jak on nie to one tez sprobuja nie (eksperymentalnie). OOO hohoho!! Co to bylo! Wielkie obruszenie mezow - ze jak to tak, dlaczego zdjela obraczke (mezom wolno, zonom nie)?
    Ja rozumiem ze przy pewnych pracach noszenie obraczki moze byc nawet niebezpieczne i grozic utratą obraczki razem z palcem. Nie wiem, czy noszenie na łancuszku, na przyklad, jest dobrym pomyslem (ja bym sie bala, ze sie zerwie i zgubi).Ale fakt faktem - problem powstaje.
    W innych przypadkach kompletnie nie jestem tolerancyjna a tlumaczenia facetow, ktorym noszenie obraczki nie odpowiada rozbraja mnie (bo niewygodne, bo obciachowe i inne głupoty). Jesli juz decyduje sie ktos na slub (czesto koscielny) i zaklada obraczke ze slowami: "przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności" a potem wrzuca ja w pudelko to co mozna pomyslec? Ja mu daje cos jako znak mojej milosci a on ma to w ...pudelku? :). Obrączki to tradycja, tak jak i powyzszy slub. Jesli juz to zrezygnowac z jednego i drugiego - bo co - slub nie obciach? Traci mi tu hipokryzja nieco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo madrze Bellis:) Powalcze o powrot obraczek u nas w naszym malzenstwie:) Tzn walczyc nie ma co , u nas przejdzie po pogadaniu o tym:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobra dziewczyny, powiem Wam szczerze, ze jak wyskoczylam z ta obraczka, ze ja tez zdejme, to uslyszalam: Kotku, przeciez wiedzialas, mowilem Ci (faktycznie mowil od samego poczatku, od kiedy sie zareczylismy), ze bede musial zdjac obraczke, ze w pracy nie dam rady. A poza tym wyszlas za mnie za maz tylko dla obraczki? Jesli tak, no to fajnie.
    Oczywiscie odwrocil kota ogonem i zmienil sens mojej wypowiedzi, wiec ja niewiele myslac mowie: sluchaj co zrobisz to Twoja sprawa, ja powiem Ci tylko jedno, dla mnie wazne jest to, ze nosimy obraczki, bo jestesmy mezem i zona, w ten sposob dajemy swiatu, ludziom znak, ze jestesmy zajeci. A R. na to, wiesz dobrze, ze ja i glowe i serce mam zajete tylko Toba, kocham Cie i tyle. Co ludzie mysla to ich sprawa, wazne jest to co mysle i czuje, ja, no i Ty. Dlatego zobaczymy, jak to bedzie...
    Ja gadac skonczylam, zeby nie napinac atmosfery, bo wiem ze by to przynioslo skutek odwrotny od przeze mnie oczekiwanego, no i tak sobie mysle, ze trzeba bedzie wyjac to pudeleczko na swiatlo dzienne, zeby na nie spogladal...ja z tym Moim facetem nic na sile nie zrobie, wiec...pozostaje cierpliwosc i umiejetnosc perswazji :))
    Maranku, jestem ciekawa jak wyjdzie to u Ciebie :))) Powodzenia!
    Aaaa zapomnialam Wam dodac, ze ja faktycznie od poczatku wiedzialam, ze obraczki raczej nosic nie bedzie, wiec zadnej niespodzianki nie mialam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zdejmiesz obrączkę on natychmiast zapłacze. Ha, ha, ha. oczywiście żartuje. Ja bym nie zauważył różnicy. Wy kobiety to naprawdę myślicie jakoś tak do dookoła. Trzeba mu powiedzieć że ci na tym zależy i już bo się lepiej będziesz czuć. Niech w pracy zdejmuje bo to nawet niebezpieczne jak pracuje przy prądzie lub przy mechanicznych urządzeniach. A po zakłada. Zdejmuje ciuch roboczy i obrączka fru na palec. Ja w pracy zdejmowałem jak się grzebale w uradzeniach a potem zdjąłem ją permanentnie po 23 latach. To co ze się zniszczy. Komuś ją chcecie zostawić? A niech się niszczy. Ja w niej pracowałem w domu i przy samochodzie i zmywałem stała się tylko nie błyszcząca a matowa. Powiem ci dużo ładniejsza. Jak te staruszki niemieckie Maran z jej postu. Casa

    OdpowiedzUsuń
  6. No wlasnie tez tak sobie Casa mysle, dzis piatek weekendu poczatek, zatem...po robocie i obraczka moze znow byc na palcu :)) Masz racje, ze zostawiac jej nikomu nie bedziemy...ale jak sie zniszczy? w sumie to ona juz jest z lekka poorana, moja to nadal blysk utrzymuje, chyba przez czeste wmywanie ;))) No nic to, wazny dzien przede mna :))

    OdpowiedzUsuń
  7. witajcie :-)))
    tak, kiedy czytalem rozterki Majki (hihi), przypomnialo mi sie stare niemieckie przyslowie
    " mezczyzna poslubia kobiete z milosci do niej samej, kobieta poslubia mezczyzne z milosci do malzenstwa" hihi jako refleksja do medytacji hihi wasz Sky

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahahahaha Sky dosc trafne spostrzezenie :)) ale co zrobic jak My kobiety jakos zupelnie inne jestesmy niz Wy mezczyzni :)))

    Pozdroweczka radosne :))

    OdpowiedzUsuń