sobota, 31 października 2015

Jesien / Automne

Mam wyrzuty sumienia, ze tak zapuscilam bloga, ale prawde mowiac moje cialo nie ogarnia rzeczywistosci zycia doczesnego.
Jestem jakas zaplatana w zwyczajnosci kazdego dnia, i w myslach o przyszlosci, na dodatek jesien nastraja mnie bardzo nostalgicznie co wlasnie objawia sie pustka na blogu. Wydaje mi sie, ze w mojej glowie nie ma kompletnie nic, jestem jakas wyjalowiona, pusta, nieciekawa, nie boje sie rzec, ze nudna.
Wiec nie pisze, bo i o czym?
Wycofana jestem z zycia i mam poczucie, ze tak troche wypadlam z szyn, stoje na bocznicy.
Moze troche sie pogubilam, zmeczylam.. a moze jakies astrologiczne aspekty ulozyly sie tak, ze zwijam sie do srodka, jak slimak.....

Hormonalnie jestem rozchwiana, zaburzona. Lecze to, ale jak na razie z marnym skutkiem, wierzac jednak ciagle, ze znow bede taka jak dawniej.
Wczesniej staralam sie nie zauwazac choroby, wypieralam ja troche, uwazajac, ze nie moze ona az tak zmienic mojej osobowosci i ciala... ale jednak, chyba musze zaczac sie z nia zaprzyjazniac, co nie jest latwe, szczegolnie kiedy widze swoje odbicie w lustrze i przezywam rozpacz za kazdym razem kiedy nie moge wcisnac sie w kolejna sukienke, ktora jeszcze rok temu lezala na mnie wdziecznie.

Zle mi po prostu ze soba. Wiec ciezko naprawde wykrzesac z siebie ochote do czegokolwiek.
Mam wrazenie, ze zycie ucieka, a ja jestem ciagle w tym samym miejscu.... okropne!

No ale koniec tych utyskiwan, koniec zali i smutkow. Niczego to przeciez nie zmieni.

Cieszmy sie wiec jesienia i jej urokami, bo jakby nie patrzec za chwile beda Swieta :)

Ciasteczka owsiane do kawki :)

Grzybki marynowane wlasnorecznie robione :)
Smaki jesieni :)
Kasztany jadalne - przerobione juz na slodki Crème de marrons :)

Moj jesienny stroik 

Piekne jesienne kwiaciarnie...


Pozdrowienia moi mili :*