sobota, 12 października 2013

Mulhouse

Wszem i wobec racze doniesc, ze wracam do zdrowia po kolejnych dwoch chorobach!
Jak to mowia do 3 razy sztuka, wiec wg mnie wszystko jest ok, i limit wyczerpany. Zaliczylam, zapalenie oskrzeli a po niecalym tygodniu od skonczenia antybiotyku, zapadlam na koszmarna angine, i zapalenie pecherza, ktore przeszlo w zapalenie nerek. Ale tak jak mowilam, juz jest ok, czuje sie w koncu dobrze, bo po zapaleniu oskrzeli czulam, ze nie jestem w mistrzowskiej formie, teraz jest inaczej! Zatem na to konto zamowilam sobie plaszczyk w necie, w przyszlym tygodniu go zapewne otrzymam, i jedno tylko zaprzata moj umysl...oby rozmiarowka byla na mnie dobra i swietnie sie na mnie prezentowal! :)

A na koniec mego nadawania, z nad koldry, kilka fotografii miasta, w ktorym mieszkam... no to juz wszystko wiecie :)
Na starowkowym deptaku:


 Nalesniki z Bretonii w Alzacji... czemu nie? ;)

 Bo Miluza ma rozne twarze :)



 Place de la Réunion - plac przy katedrze na starym miescie, glowny plac wszelakich spotkan 



 Ratusz z 1432 w ktorym jest teraz Muzeum rowniez na placu Réunion

 Widok z okna Ratusza na Place de la Réunion, i stojaca na nim swiatynie Saint-Etienne z 1886 roku


..... zapraszam :)