piątek, 25 listopada 2011

Pierwszy krok do tego milowego!

Wczoraj mialam egzamin teoretyczny z prawa jazdy!

No i zdalam go :))))
Zatem polowe prawa jazdy juz mam w kieszeni :DD
Jestem z siebie dumna, tym bardziej, ze zdalam jaka jedna z nielicznych :D I to na dodatek nie w swoim jezyku ojczystym :D Zatem, jak sie tu nie cieszyc!!
No ale butelka szampana pozostaje w lodowce, otworze ja kiedy juz bede miec wszystko za soba :))
A tymczasem jade sie umowic na jazdy :)) Trzymajcie kciuki!!!

piątek, 18 listopada 2011

Ja pierdziuuuu



czasu nie mam, duzo sie w mojej glowie dzieje, planuje a w sumie bardziej afirmuje, a mianowicie ze zdalam i mam prawo jazdy, ze swietnie sobie poradze z nauka, i w ogole z zyciem. Jedyne co mi nie wychodzi to chudniecie i widze ze jest ze mna coraz gorzej! Probuje psychologicznie podejsc do problemu, bo jest to dla mnie problem.
Chcialabym zapisac sie na step... ale czuje jakies blokady w sobie jak o tym pomysle, a przeciez to dla mojego zdrowia!
Zle mi ze soba w tej cielesnosci, tesknie za mniejszym rozmiarem!
A tak z innych doniesien, to dodam, ze wije nasze gniazdo...a raczej moje gniazdo, bo R. albo pogina w robocie albo poszukujac robot, albo sie rozrywkujac, a ja jakos nie mam ochoty rozrywkowac sie wraz z nim, wole cwiczyc testy i uczyc sie, a na rozrywkowanie przyjdzie czas, ale pozniej :) Wicie gniazda polega na liftingowaniu naszego M...chyba chce sie czuc bardziej domowo, a moze mam poczucie, ze jednak Mulhouse staje sie moim miastem...
Juz niedlugo ulice rozswietla sie swiatecznymi swiatelkami, choinki na starym miescie beda jak zawsze piekne, a napotkani ludzie beda sie usmiechac, ot tak, bez powodu, bo ogarnie ich swiateczny czas...Ja juz odliczam dni do tegorocznego Marché de Noël, 24 listopada oficjalnie rozpocznie sie czas przygotowan do Swiat Bozego Narodzenia, i swoje podwoje otworza swiateczne stragany na rynku starego masta. Swieta spedze znow we FR, niby nie sama, ale.. no nic to zobaczymy, dobrze ze mam choc kilka kanalow polskich w TV to moze jednak jakos to bedzie, w koncu to raptem kilka dni...
Uch ale zima powialo :)) No bo wlasnie jakis takis ten czas u mnie... niby listopad cieply w tym roku, tylko ja jakas taka lodowata sie zrobilam... az sama sie sobie dziwie, bo ja przeciez z natury ciepla i empatyczna osoba bylam... no wlasnie czas przeszly. Ja to juz nie ta sama osoba co kiedys czy mi z tym zle??? Nie wiem, wiem tylko tyle, ze do zycia potrzebuje moich malych sukcesow!