poniedziałek, 13 lipca 2015

50 twarzy mojego balkoniku ;) / 50 nuances de mon petit balcon ;)

Lipiec i w ogole to lato upalne jest niemilosiernie, przynajmniej u nas, we Francji, w Alzacji.

Slonce piecze, deszczu nie ma, ja znow opalona na skwierczaco...ale zyc bede :) kazdy wolna chwile staramy sie spedzac na lonie przyrody, szczegolnie nad woda, bo inaczej sie po prostu wystrzymac w tych murach nie da... ciezko oddychac, i marzy sie o powiewie wiatru...
Dlatego moj balkonik, przeszedl mala transformacje... ja jakos tak kocham zmiany, ze znudzil mi sie poprzedni wystroj i chcialam jednak miec miejsce bardziej wygodne dla 2 osoby.. TU mozna podejrzec poprzednia aranzacje balkonu :)

Jak na razie korzystam z niego lezac z nogami opartymi o sciane i wpatruje sie w przeplywajace chmury, badz ogladam wieczorem rozgwiezdzone niebo...
Dzis mam nadzieje, ze uda mi sie obejrzec pokaz sztucznych ognii, wszak jutro narodowe Swieto Francji 14 lipca, i z tego powodu prawie w kazdym miescie organizowane sa takie pokazy, defilady... coz dlugi weekend trwa i polega na swietowaniu, co robimy najlepiej jak potrafimy :D

W niedziele wiec bylo jezioro z przyjaciolmi, dzis pokaz sztucznych ognii, i chlodne wino, jutro grill z przyjaciolmi... salatki juz zrobilam... nawet sukienke na jutro wyprasowalam...bo jutro znow ponad 30°C . Lubie moje zycie, choc nie zawsze uslane jest rozami... wazne bowiem, by umiec cieszyc sie najprostszymi rzeczami, krotkimi chwilami kiedy smiejemy sie radosnie, bo jak to kiedys stwierdzilam, minuta smiechu to godzina dluzsza :P

Cieszmy sie wiec i nie stawiajmy zyciu zbyt wielu wymagan... bo im mniej oczekujemy tym wiecej dostajemy... Nie trzeba miec wiele by sie dzielic ,czasem wystarczy usmiech, dobre slowo, i nagle okazuje sie, ze zycie zmienia swoje oblicze... tak jak ten moj balkon :)

Lubie zmiany, lubie cos tworzyc, lubie zycie, i lubie chlodne wino i ciepla kawe... bawcie sie dobrze w swoim zyciu, szkoda kazdej chwili :)

Jak widac, mam mini sofe ;P jest to gabka, ktora mialam ze starego fotela, dalo sie latwo ja zgiac by miala odpowiedni ksztalt. Material w kratke wyzebralam tej wiosny od mojej Mamy :) Dziekuje Mamus :D Pasuje idealnie prawda? :D
Za poduszka moj nowy nabytek, doniczka ozdobnych traw... wlozylam ja do plastikowego woreczka, i potem do szyfonowego woreczka... Wszystko jest bezpiecznie zamocowane i tym samym nikt nie ryzykuje, ze trawy spadna mu na glowe :)

Bardzo chcialam zrobic jakies zdjecie bez Koty, ale niestety... okazuje sie, ze jest to nadal jej ulubione miejsce...
pojawil sie tez nowy kwiat - w bialym wiklinowym koszyczku ... ma drobne listki i kwiatuszki podobno nazywa sie nieprawdziwym wrzoscem... w sumie podobny do niego :)

Kota ma tez swoja trawe, uwielbia ja podjadac. Uwielbia tez nowy dywanik... ja zreszta tez :)
Tutaj tez widac, jak rozrosly sie moje roslinki... 


Pyszna trawka omomomomom :)










W lewym dolnym rogu, jest maciejka, w koncu zakwitla i pachnie oblednie!!
Oslonke na doniczke zrobilam z podkladki pod talerz, po prostu przecielam ja wzdloz, na pol, i obwiazalam potem sznurkiem i dolozylam wstazeczke.. proste a efektowne rozwiazanie dla kazdego :) Poelcam!




Do zobaczenia kochani :) profitujcie lato :D


11 komentarzy:

  1. cudowny balkon cudowna aranzacja a ta czarna plamka bawi się tam wyśmienicie grzejąc się cały czas na słoneczQ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Kota uwielbia ten balkonik, juz nawet nie zamykamy go jak wychodzimy na dluzej. Nie ma takiej potrzeby, bo Kota wchodzi sobie na niego, podgryzie sobie trawke, usiadzie i popatrzy na avenue, na drzewko, i potem kladzie sie albo na sofce albo na dywaniku... No takie to juz jej kocie zycie jest :) w upalne noce spala glownie na balkonie tak chlodzila sie by wytrzymac kolejny dzien! :)
      Pozdrowionka :*

      Usuń
    2. ta czarna plameczka jest taka słodziuśna :* pozdrowionka

      Usuń
  2. Mi sie bardzo podoba 6 zdjecie. pokazuje wszystko- balkonik faktycznie maly ale jary:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no malenstwo z niego, ale polozyc sie w sumie mozna :P
      dzieki Anius :*

      Usuń
  3. Ale jak to: bez kota? Lato bez kota to nie lato. Balkon bez kota to nie balkon... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No generalnie zycie bez kota to nie zycie :P witaj reine_marguerite!!! dawno Cie tu nie bylo :D :*

      Usuń
  4. Maju, jak napisala Zuza, tak i ja za nia. Kocham Twoj Optymizm.
    I balkonik tez;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu optymizmu mozna sie nauczyc :) No i co mi przyjdzie po glupim czarnomyslicielstwie??? no nic, humor jeszcze bardziej zjechany... nie chce mi sie na to tracic czasu ... zycie jest za krotkie na taki jak to R nazywa realizm... trzeba zycie i mysli czarowac... i w to mocno wierzyc :)
      Buzka kochana :* No i dziekuje :D :*

      Usuń
  5. po prostu Kota rulez, a reszta detali fotek mnie nie obchodzi...
    ale chwilunia... co tam usiadło na podudziu?...
    a nieee... to mnie na ekranie coś usiadło...
    ...
    właśnie dzwoniła do mnie znajoma, którzy wybrała się na święto 14 lipca do Francji...
    fascynujące jest w tym, że dzwoniła z Amsterdamu...
    pozdrawiać :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kota debesciara ze tak to ujme :) slodka z niej istota fakt :D na podudziu mucha nie siada :P

      Swieto 14 lipca bylo piekne, obserwowalam z balkonu !!! oh la France est belle :D
      Sciskam :)

      Usuń