piątek, 27 stycznia 2012

Nosi mnie!!!

Tak, nosi i to nawet wiem co mnie nosi!! Az sama sie dziwie, bo najzwyczajniej w swiecie nosi mnie od juz kilku miesiecy, by sie wziac za namalowanie jakiegos obrazu!!! Ja piernicze, przeciez najlepsze jest to, ze ja kompletnie malowac nie potrafie!! hehehehe No ale co poradzic jak mi sie takie cos w glowie uleglo, i wypasc z lba nie chce...
W sumie dolozyla sie do tego jeszcze Kura Domowa, stwierdzajac podczas naszej pogawedki skejpowej, ze mi obrazu nad kanapa brakuje... wiedzialam to dobrze, ale jak znalezc fajny obraz?? Ja okropnie kaprysna jestem w te klocki, raczej wiecej mi sie nie podoba, niz powala na kolana, no to sama musze chyba jakis bohomaz sobie stworzyc ;)
Teraz oczywiscie szukam inspiracji, bo nie mam kompletnie pomyslu na owo wiekopomne dzielo ;) zadne tam kwiatki, kotki, pieski, akty babiszonowe i chlopskie tez odpadaja, bo jak cos i juz to bym sobie trzasnela na sciane moje foto, co to je kiedys ktos mi poczynil, i nie powiem, ale dobrze mnie wykadrowal :P ale dla R. to by jednak za wiele bylo, zeby tak goscie siedzac w salonie i saczac apero jego zone na golasa ogladali! :)) no moze niektorym by to nawet apetyt zaostrzylo, albo i cholera odebralo :PP
Musze wiec zabrac sie za tworzenie tego dziela, zaczne od zakupow, czyli jakis blejtram, farby... choc im bardziej o tym mysle, tym czesciej lapie sie na tym, ze... chyba lepiej zrobic jakas wydzieranke gazetowa, i nazwac to po prostu "francuskim kolazem" :P

piątek, 20 stycznia 2012

Widac koniec stycznia

a ja dopiero teraz zagladam tutaj, i probuje cos sklecic..

Po pierwsze bardzo dziekuje Wam, za zyczenia i za pamiec :)))
Ja rowniez Wam, zycze w tym Nowym Roku wszystkiego najlepszego, zdrowia, milosci, pieniedzy i przepieknych chwil kazdego dnia :D

Po drugie, zakrecona jestem, a raczej pochlonieta zyciem doczesnym, moja nauka, robota, zwiazkiem, pieniedzmi, ukladami przyjacielsko-kolezenskimi, i cala reszta, ktora naprawde mnie tak wciaga, ze nie mam czasu i checi na pisanie.
Chyba wynika z tego, ze leniwa jestem :P ale mam to gdzies, moge miec nawet na drugie imie Leniwa Klucha :))
Swieta minely tak szybko jak przyszly, Sylwester rowniez, i w sumie dobrze :) Dzieki temu bezbolesnie je jakos przezylam.
Prawo jazdy na razie wstrzymane, bo czasu nie mam kompletnie, jak wychodze z domu przed 7 rano tak wracam o 7 wieczorem, a w weekendy moja "specjalna" szkola jazdy nie pracuje... moze teraz uda mi sie to wszystko poukladac jakos, bo czasem bede chyba mogla jakos w koncu odpowiednio zadysponowac .
Generalnie, zle nie jest... i oby gorzej nie bylo!
Spadam spac, bo cierpie na chroniczne niewyspanie... a jutro rano mam rdv w banku, bo zakladam sobie nowe konto... takze pomimo soboty i tak bede musiala zwlec sie z wyra, choc nie o 5:45 ale kolo 8:30... nie narzekam zatem :) zawsze przeciez moze byc gorzej!

Pozdrawiam :)))