poniedziałek, 11 listopada 2013

Czasem...

chcialabym uciec, zapomniec, wzniesc sie w niebiosa i poleciec, daleko, nad morzami.
Wiatr, woda, slonce.
Kiedy tak bym sobie leciala, nie miala bym problemu z oddychaniem, nie musialabym nic mowic, ani jedno slowo, nie musialoby pasc z moich ust, bo i nie mialabym do kogo ich otwierac...
Kiedys snilo mi sie czesto, ze otwieram okno w moim pokoju, staje na parapecie, a za mna slysze tylko glos mamy, ktora mowila mi, czego nie powinnam robic, albo dlaczego akurat nie zrobilam czegos co powinnam... a ja rozposcieralam tylko ramiona, niczym skrzydla i lecialam, nad dachami innych domow, nie chcialam umrzec, chcialam tylko poczuc sie wolna i sama.
Dzis czuje sie jak w tym snie.
I chyba tylko Kota chyba rozumie co czuje... chociaz, wcale nie jestem tego pewna.


10 komentarzy:

  1. Takie momenty sa bezcenne...ciesz sie nim dopoki nie minie, bo w zyciu wazne sa tylko chwile:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz Aniu? taka melancholia i tesknota mnie wczoraj ogarnela, az bolalo, i w sumie za tym ta tesknota by byc wolnym myslowo przede wszystkim :)

      Usuń
    2. Bo czegos chyba pragniesz i ..nie idzie tego dostac. No i ...boli. Teskonty to sa momenty, kiedy Bog czlowieka wola- tak kiedys uslyszalam....

      Usuń
    3. To ze wola to wiem, ostatnio bardzo to poczulam Aniu! i ze pragne...tez prawda :) duzo sie o sobie dowiedzialam ostatnio...to dobry czas w moim zyciu jest...

      Usuń
  2. A po mojemu to jest jesienna chandra i ona się przekształci w wiosenną depresję z krótkim czasem świątecznym. Ja bym na to czekoladę przepisał. A gdzie ci się tak do wolności spieszy dziecko drogie. Wolność to ułuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czekolady to mi sie ubrania kurcza :P musisz ze wolnosc to uluda... hmmm... cos w tym jest, ale wiem, ze cos mnie uwiera zyciowo...

      Usuń
    2. Moze zyciowy zastoj... odkrycie ograniczen- chocby finansowych...dobre sa takie odkrycia, bo wtedy mozna cos z tym zrobic, albo popracowac nad soba, albo sprobowac problem ruszyc z posad.

      Usuń
    3. ograniczenie finansowe to akurat nie bylo odkrycie hehehe sa inne tylko boje sie jeszcze je ruszyc...pewnosci tez nie mam...poczekam jeszcze chwile..albo mnie swiat przekona podsuwajac w moim zyciu odp sytuacje, badz sama to zrozumiem....

      Usuń
  3. Tez wyczułam w tym poście jesienną melancholię, która Cię dopadła. Wykorzystaj ten czas na inspekcję siebie
    To zawsze się przyda. Czasem tez tak jest, ze potrzebne jest jakieś dno, od którego można się lepiej odbić ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesienna melancholia jesienną melancholią, ale to chyba Twoja Maju podświadomość w ten sposób coś Ci próbuje powiedzieć, ech, każdy marzy o wolności z resztą ;) Tym bardziej, im bardziej rzeczywistość gniecie :)

    OdpowiedzUsuń