Slonce piecze, deszczu nie ma, ja znow opalona na skwierczaco...ale zyc bede :) kazdy wolna chwile staramy sie spedzac na lonie przyrody, szczegolnie nad woda, bo inaczej sie po prostu wystrzymac w tych murach nie da... ciezko oddychac, i marzy sie o powiewie wiatru...
Dlatego moj balkonik, przeszedl mala transformacje... ja jakos tak kocham zmiany, ze znudzil mi sie poprzedni wystroj i chcialam jednak miec miejsce bardziej wygodne dla 2 osoby.. TU mozna podejrzec poprzednia aranzacje balkonu :)
Jak na razie korzystam z niego lezac z nogami opartymi o sciane i wpatruje sie w przeplywajace chmury, badz ogladam wieczorem rozgwiezdzone niebo...
Dzis mam nadzieje, ze uda mi sie obejrzec pokaz sztucznych ognii, wszak jutro narodowe Swieto Francji 14 lipca, i z tego powodu prawie w kazdym miescie organizowane sa takie pokazy, defilady... coz dlugi weekend trwa i polega na swietowaniu, co robimy najlepiej jak potrafimy :D
W niedziele wiec bylo jezioro z przyjaciolmi, dzis pokaz sztucznych ognii, i chlodne wino, jutro grill z przyjaciolmi... salatki juz zrobilam... nawet sukienke na jutro wyprasowalam...bo jutro znow ponad 30°C . Lubie moje zycie, choc nie zawsze uslane jest rozami... wazne bowiem, by umiec cieszyc sie najprostszymi rzeczami, krotkimi chwilami kiedy smiejemy sie radosnie, bo jak to kiedys stwierdzilam, minuta smiechu to godzina dluzsza :P
Cieszmy sie wiec i nie stawiajmy zyciu zbyt wielu wymagan... bo im mniej oczekujemy tym wiecej dostajemy... Nie trzeba miec wiele by sie dzielic ,czasem wystarczy usmiech, dobre slowo, i nagle okazuje sie, ze zycie zmienia swoje oblicze... tak jak ten moj balkon :)
Lubie zmiany, lubie cos tworzyc, lubie zycie, i lubie chlodne wino i ciepla kawe... bawcie sie dobrze w swoim zyciu, szkoda kazdej chwili :)
![]() |
Kota ma tez swoja trawe, uwielbia ja podjadac. Uwielbia tez nowy dywanik... ja zreszta tez :) Tutaj tez widac, jak rozrosly sie moje roslinki... |
![]() |
Pyszna trawka omomomomom :) |