No wlasnie, lipiec jakos uciekl mi z kalendarza!!
Skandal!! ;)
Mialam goscia u siebie przez 10 lipcowych dni, i kompletnie sie zatracilam w wakacyjnych obrazach i nastrojach... Nie mam chwilowo weny na deco, na zmiany... ciesze sie po prostu latem, i tym czasem kiedy wieczory mozna spedzac na powietrzu pijac chlodne winko z przyjaciolmi, korzystam z kazdej chwili i okazji jesli taka sie tylko nadaza.
Moj przyjaciel zachwycony Alzacja, Francja... ciesze sie bardzo! Zreszta kto tu byl, ten wie, ze trudno sie nie zakochac w tej czescie Francji.
Podczas tych 10 dni pojechalismy do Strasbourga by m.in. obejrzec spektakl swiatla i dzwieku pokazywany na 1000 letniej juz Katedrze - polecam jesli ktos bedzie w poblizu - koniecznie trzeba zobaczyc. Zalapalismy sie tez na taki pokaz na Starym Rynku w Miluzie.
Poszwedalismy sie po alzackich wioskach, miasteczkach, pilismy wino, jedlismy sery, i inne alzackie pysznosci i oczywiscie chlonelismy wszystko w rytmie tzw
slow life...
Odwiedzilismy ten Bazylee, bo przeciez ona tuz za miedza, oraz przygraniczna miejscowosc w Niemczech, w ktorej daja swietne i pyszne lody!!
Oj duzo by opowiadac... i pewnie to kiedys zrobie, ale na razie musze odpoczac jeszcze troche :) cos czuje, ze kolo jesieni bede czesciej aktywna, jeszcze na poczatku wrzesnia czeka nas mala podroz na polnoc Francji, z przyjaciolmi, tymi samymi z ktorymi bylismy w Polsce... wiec jak na razie wszystko zaczyna sie krecic tez wokol tego...
Tymczasem w tym tygodniu jestem sama, bo R. dzis po pracy jedzie jeszcze konczyc inna budowe, ktora ma w pieknych okolicznosciach alpejskiej przyrody.... Jak dobrze pojdzie to w czwartek wroci, ale z ta jego robota to nigdy nic nie wiadomo. Czekam tez na przyjazd innej kolezanki, ktora mieszkala kiedys w Alzacji, milo bedzie sie spotkac po ponad roku...
A na koniec kilka zdjec.. 10 dni w pigulce, piguleczce ;)
Do zobaczenia kochani, i wybaczcie, ze tak krotko, ale przeciez lato trwa...
korzystajcie wiec z niego i z czasu spedzanego z bliskimi :*
 |
la tarte flambée |
 |
la choucroute |
 |
sam tluszcz, z miesa i sera :P |
 |
Strasbourg |
 |
Riquewihr |
 |
Katedra w Strasbourgu |
 |
Pyszne wloskie lody w Niemczech |
 |
Wieczorny pokaz w Miluzie, piekne i wzruszajace! |
 |
Apero - ser z polnocy z Neufchâtel - bajeczny!!!! |
 |
Jeszcze prawie 2 miesiace do winobrania... |
 |
Szwajcarska Bazylea i jej spokoj... |
 |
Fois gras i Gewurtzraminer - najlepsze polaczenie smakow... jak ktos nie probowal to goraco polecam.....
No i wlasnie tak korzystam z zycia, we Francji nie da sie inaczej :PBisous :*
|