w niedziele usiadlam do kompa, i zalogowalam sie na stronie dzieki, ktorej rozliczylam nas z tutejszym urzedem skarbowym. Jestem rada, ze w tym kraju, mozna dokonac tej rzeczy, miedzy innymi w taki sposob! Droga tradycyjna, papierowa rowniez istnieje, i w naszym regionie termin przesylania rozliczen papierowych minal wlasnie wczoraj, czyli 30.05. jak chyba w kazdym kraju - o polnocy. Internetowo moglismy poczekac z rozliczeniem do 23 czerwca, ale.. po co czekac, im szybciej tym lepiej, juz mam to z banki :) No wlasnie, bo za rozliczenie w naszym domu, biore sie ja, zreszta za wszystkie inne faktury i wypelnianie wszelkich innych formularzy i deklaracji rowniez biore sie ja... i robie to, bo: nie sprawia mi to zadnych trudnosci i co najwazniejsze, sprawia mi to po prostu przyjemnosc :)
Jak juz pisalam jakis czas temu, w PL nie bylam w stanie wypelnic zadnego PITu, oprocz wpisania swoich danych osobowych, oraz numeru podatnika, cala reszte oddawalam w rece mojej cioci, ktora siedziala w tym po uszy i z tego co widzialam, sprawialo jej to radosc! Tutaj natomiast, w momencie kiedy wyjmuje ze skrzynki pocztowej nasze zneznanie podatkowe, w ktorym wpisane sa juz zarobki mojego R. nie czuje niecheci, czy irytacji. Robie sobie dobra kawe, biore do reki zaswiadczenie o zarobkach mojego R z grudnia poprzedniego roku i sprawdzam kwote, ktora widnieje juz w formularzu. Jak wiadomo, w poprzednim roku moj R zmienial prace wiec musialam wziac 2 zaswiadczenia, ostatnie z poprzedniego miejsca pracy i to z miesiaca grudnia. Zsumowalam te kwoty i sprawdzilam, ze wszystko sie zgadza w formularzu. W tym roku dopisalam rowniez odpowiednia ilosc godzin przepracowanych przez R. na pol etatu, bo to tez wazne! A na koniec wpisalam swoj dochod, ktory jakby nie patrzec mialam dzieki temu, ze bylam na stazu. Wpisalam rowniez kwote alimentow, ktore R placi co miesiac, i ot to by bylo na tyle!
Potem sprawdzilam wszystko jeszcze jeden raz, a kiedy wszystko sie zgadzalo moglam jeszcze dorzucic wszystkie dane konta bankowego, na ktore jakby co zostanie przelana kwota zwrotu podatku. Gdybym nie podala tych danych zwrot podatku - jesli taki bedziemy miec, bo w sumie tego nie wiem :) - zostanie wyslany pod postacia czeku, ktory bedzie mozna zdeponowac w banku, w ktorym mamy konto.
Jak widac wiec, proces wypelniania zeznania podatkowego jest prosty, przyjemny i szybki... nawet kawa nie zdazyla mi wystygnac :)
A tak z innej beczki, to mam maly dylemat... chce kupic zamrazarke, a moze nowa lodowke z zamrazarka?? Jak do tej pory mam mala lodoweczke, w ktorej zamrazalniczek jest rownie wielkosci mikro :)i niewiele sie w nim miesci..
Co polecacie?? Sama zamrazarke czy lepiej 2 w 1? Ja jestem w kropce, choc w sumie skladam sie do tej opcji 2 w 1... no ale musze cos kupic szczegolnie, ze znow jestem na stazu i jednak jakas kase z tego mam... z poprzedniego stazu mam pralke, no to teraz czas na lodowke, czyz nie? ;)))