Strony

środa, 2 marca 2016

Stracilam serce

Niestety ale tak sie chyba niestety stalo.
Nie mam juz checi na prowadzenie tego miejsca. Moze cos sie skonczylo... Wypalilam sie, albo po prostu nie chce mi sie pisac. Wlasnie sobie uswiadomilam, ze znow minelo kilka miesiecy, a ja nie napisalam ani jednego posta.  Nie wkleilam zadnego zdjecia, zostawilam bloga i zarasta chwastami.

Zastanawiam sie dlaczego tak sie stalo, dlaczego nie pisze i dochodze do wniosku, ze po prostu mi sie nie chce!!!
Okropne, ale prawdziwe.. moze musze cos zmienic w szablonie, albo zalozyc zupelnie nowego bloga. Stracilam serce do pisania, do dzielenia sie slowem, myslami.
Co najgorsze nie preszkadza mi to jakos w moim zyciu codziennym :P pewnie dlatego, ze w codziennym zyciu dziele sie tym wszystkim z moimi bliskimi. Z R. z moja przyjaciolka, kolezankami... Nie jestem tu sama jak palec, mam ludzi wokol siebie ale lubie tez byc sama, dobrze mi z tym.

No a teraz doszlam wlasnie do momentu, ze skoncze juz ten wpis i pojde sobie w codziennosc, czyli pod prysznic, do sklepu, a potem ogarne chate i ugotuje bigos, bo kapuste wczoraj kupilam :)
O i wlasnie taka codziennosc, przplatana spotkaniami z innymi ludzmi jest mi bliska. A blog... jest jakos daleko od tego wszystkiego.
Wlasnie mysle sobie, ze latwiej jest i wrzucic zdjecie na Instagram niz na blog... Zatem wniosek jest jeden, potrzeba mi jakiejs zmiany, by znow odzyskac serce...

Dobrego marca Wam zycze :) Wielkanoc za progiem :)

poniedziałek, 23 listopada 2015

Snieg / La naige

No to oficjalnie oglaszam, ze zima juz przyszla!
Wprawdzie widze ja tylko na szczycie Grand Ballon d'Alsace, ale jak to dzis rano R stwierdzil, przez noc sniegu dosypalo, wiec dla nas, ludzi mieszkajacych w poblizu gor (Wogezow) oznacza to, ze ni mniej ni wiecej jest juz zima!



Czas wiec juz na zimowe wdzianka, czapki, rekawiczki i obuwie odporne na rozciapany snieg ;)

Przyszedl tez czas na poranne skrobanie szyb, i na wlaczanie ogrzewania non stop kolor... Az chce mi sie rzec "byle do wiosny"..

Na razie jednak szykuje sie do Adwentu, Swiat, i przyjazdu mojego brata i mojego przyjaciela.
Wprawdzie dopadlo mnie jakies dziwne przeziebienie i srednio jestem aktywna w kwestii sprzatania... mialam myc okna, zostaly mi jeszcze w kuchni i w pokoju z chmurkowym biurkiem ale jak podzielilam sie ta mysla z R, to zostalam sprowadzona na ziemie, bo oswiadczyl mi , ze temp spadla do + 5 wiec moze bym se na razie dala spokoj z oknami, chyba, ze mi sie marzy znow zapalenie oskrzeli...
No nie marzy mi sie....i nic nie myje :P Choc jak slonce zaswieci to taki brud na szybach widac, ze klekajcie narody!! ale wtedy szybko odwracam wzrok, zeby tylko mnie nie podkusilo stac i myc :P

Powinnam tez zaczac robic ciasteczka, ale nie mam kompletnie ochoty, zarobilam ciasto na pierniczki ale chyba jeszcze troche postoi, zeby i na nie przyszla mi ochota :)

No jak widac lenia mam po calosci...a tyle sobie zaplanowalam na ten tydzien, ze hohohoho....
W sobote zrobilam tylko cos dla kogos, na imieniny Katarzyny :D poza tym leza te moje nieszczesne poduszki, ktore zaczelam robic i cos ich skonczyc nie moge... zrobilam za to cyferki do swieczek , do wianka adwentowego... pobawilam sie jak w przedszkolu, ale efekt mnie zadowala :)
Zobaczymy jednak juz za kilka dni jak prezentowac sie bedzie calosc.



Dzis tez postanowilam poszukac fajnych prostych grafik, by je wstawic w ramki, juz cos znalazlam i w sumie zabawiam sie w ich reczne kopiowanie, choc idzie mi marnie dzisiaj... takze jak widac nudy nie ma, tylko ot jakos slabosc ciala mnie ogarnela.... niemoc chwilowa, ktora zapewne lada chwile przejdzie...



Nic to, mam nadzieje, ze sie wyrobie ze wszystkim, pewnie jak zawsze na ostatnia chwile, ale kto by sie tym przejmowal :)

Do zobaczenia za czas jakis, mam nadzieje, i dziekuje, ze jeszcze czasem ktos tutaj zaglada :)
Pozdrowionka :)