wtorek, 7 września 2010

Nie chce mi sie kompletnie pisac.

poza tym codziennie sie ucze, za tydzien mam spotkanie w sprawie kursu i stazu wiec na glaba wyjsc nie chce. Dzien ucieka za dniem, jesien zbliza sie niublaganie, za chwile mam urodziny, i za tydzien przyjezdza Irenka!
No i to sa rzeczy, ktore mnie ciesza najbardziej!!
Chalupe sobie sprzatam, tzn w szafkach i szufladach, ot... chyba, zeby mi sie nie nudzilo ;) poza tym nie lubie brudnych polek, a i co ja mam robic, ile mozna pierdziec w fotel i siedziec z nosem w kompie.... i tak uwazam, ze za duzo mi to czasu zjada.
Z R. mam faze docierania sie, ktora wymienia sie po chwili z mega eksplozja uczuc, wiec nie ma nudy, ja oczywiscie sie czepiam - to akurat nic nowego, a on uwaza, ze wsio jest oki, aczkolwiek wie, ze ja chce inaczej.
No nie wazne...
Nie bede zrzedzic, bo jak mowilam, pisac mi sie nie chce. Korzystam poki moge z wolnych porankow i celebrowania mojego dnia, troche sie dzika zrobilam przez sierpien, ale powoli sie odbijam od tego dna ;)
W sumie czuje sie oki, choc bywalo beznadziejnie... ciesze sie, ze juz mamy wrzesien... bo jestem blizej nowych wydarzen zyciowych, i choc troche sie lekam.... no ale co zrobic, jak czegos nie znamy to sie lekamy... ale pracuje tez nad tym... dam rade, jak zawsze :)

7 komentarzy:

  1. zajrzalam przypadkiem i jestem w takim szoku, ze az musze napisac, milo mi ze masz mojego starego bloga w linkach! :) pozdrawiam ***Scarlet

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj moja droga, w takim razie do linkowni wrzucam namiar na Twoje nowe miejsce w sieci :D Fajnie, ze zajrzalas, az mnie sie milo zrobilo :D Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję :) lubię gotować więc pewnei będzie tego sporo tylko jeszcze nie obczaiłamjak można taką fajną listę zrobić po lewej zeby pogrupowac przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piszę raz jeszcze bo poprzednio jakiś głupi błąd serwera nie pozwolił mi na umieszczenia mega długiego komentarza a byłam pod natchnieniem i wiele mądrych słów napisałam a teraz to ja mam łeb iście kubusiowy czyli mały rozumek i nic więcej :/
    a pisałam że poprzedni wpis był i się zmył a ten niby ma go zastąpić tak? Ale wiesz z tego bije taka sama treść jak z tamtego. Godzisz się na coś ale powierzchownie na jakiś czas by znów za kilka chwil się zbuntować. Jest to sposób bo sama tak robię i nie jest źle da się żyć ale czasem sobie człowiek uświadamia że nie do końca jest szczęśliwa bo nie ma tego czego chce. Ale czy zawsze wszystko można mieć? niedługo ruszasz do pracy ... mam nadzieję że będzie Ci się tam podobało , że może znajdziesz swoje nowe jakieś plany które da sie zrealizować?? buzki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pesteczko tamten post to przeszlosc, dlatego go usunelam - a poza tym pracujemy nad polepszeniem tego co jest :))) A ten tekst nie zastepuje tego usunietego, on byl juz duzo wczesniej :) A pisac mi sie naprawde nie chce :)

    Serithorn z czasem sie wszystkiego nauczysz hehehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać po kilku latach pisania wszyscy mamy podobny problem. Kiedyś pisałem co 3-4 dni teraz 1-2 miesiące, no czasami przyśpieszam:-)
    za to mój ogród coraz bardziej mi sie podoba, ale jeszcze wiele w nim pracy.
    Komputer załączam tylko wieczorami.
    Za to tu, co zaglądam to widzę, że w lepszym jesteś humorze, tak trzymać:-) Pozdrawiam Majeczko

    OdpowiedzUsuń
  7. Noo - napisz troszkę. Jak tam w pracy/na kursie. Pewnie kosmos kompletny.
    Wiesz - ja chyba też za dużo siedzę przed kompem.

    OdpowiedzUsuń