ktorym nie tylko moge znalezc przepis na wegetarianski bigos, badz dobra recepte na walke z przeziebieniem ale takze i pewne notki, ktore akurat bardzo mnie zaskoczyly... Jedna z nich postanowilam sie z Wami podzielic, bo jest... wg mnie po prostu zyciowa, prawdziwa i dowcipnie napisana :)
"INTELIGENT
Co wyroznia psy sposrod innych zwierzat z czlowiekiem na czele?
Przede wszystkim to, ze psy sa bardzo inteligentne. Pies moze od biedy przyniesc w pysku gazete z kiosku, ale nigdy nie ponizy sie, zeby ja czytac. A juz internetu z blogami nawet do ust nie wezmie. Po drugie, psy uczciwie kochaja i sa wierne. Ludzie te ceche psow - nie wszyscy wprawdzie - znosza z duza trudnoscia. Czlowiek glaszcze psa po glowie, a mysli o interesach. Gdyby czlowiek umial samego siebie naprawde poglaskac po glowie, to nie warczalby na innych ludzi."
P.S.
a u mnie nic nowego na razie... na wszystko znow musze czekac, a od tego czekania juz odciskow na dupie dostaje. No ale nic, trza byc twardym i nieugietym, to moze jednak odciski znikna, a kasy na koncie przybedzie :)
środa, 9 lutego 2011
środa, 26 stycznia 2011
Zminilam szate
i lepiej mi :)
Rysunek Mai Berezowskiej jest cudny, i wg mnie idealnie oddaje moje samopoczucie hahahaha no zeby nie bylo, ze ja calymi dniami na golasa siedze i kaze sobie intelektualnie dogadzac :PPP ale cos w tym jest... nie bede sie jednak tutaj w interpretacje zaglebiac, bo moglabym pojsc za daleko, a blog jakby nie patrzec jest miejscem publicznym, choc mym prywatnym :)) Z reszta kazdy czytelnik w miare wyedukowany moze sobie sam dokonac interpretacji, w koncu wolno mu :)
Dzis popoludniu wyskakuje na maly szoping z moja kolezanka Bulgarka, w sumie nie mam za bardzo ochoty ruszac sie z kanapy, bo jakos od poniedzialku strasznie sie z nia zasymilowalam, jednak dla zdrowia glownie psychicznego musze dokonac tego aktu i odpepowic sie od niej. Zreszta dobrze jest moc pogadac o zyciu calkiem babskim, pomarzyc, posmiac sie, ot zmienic na chwile punkt widzenia :)
Dowiedzialam sie tez, ze jutrzejsze spotkanie w wiekszym babskim gronie nie dojdzie do skutku, szkoda, bo jednak fajnie bylo sie tak spotykac. Raz w tygodniu spotykamy sie z dziewczynami z kursu francuskiego, wiec jest nas troche, i na dodatek bardzo urozmaicone to nasze grono - pod wzgledem narodowosciowym roznorodne :) Fajnie jest moc poznawac inne kultury, religie i na dodatek obalac stereotypy. Co najwazniejsze pomimo roznic kulturowych swietnie sie rozumiemy i mamy podobne poczucie humoru - no w wiekszosci :) w sumie w kazdym narodzie znajda sie tacy co maja problemy z zaczajeniem dowcipu, wiec nie ma co sie czepiac :)
Poza tym ... do konca tygodnia trwaja moje wakacje, a pozniej biore sie powaznie za bary z moim zyciem zawodowym i zamierzam w koncu dzialac by realizowac moj plan, ktory wyglada nastepujaco:
1. prawo jazdy - zamierzam ubiegac sie o dofinansowanie tego projektu przez PE
2. szukanie formacji celem dalszego ksztalcenia sie - wycieczka do PE czyli tut. PUP
3. aktywne szukanie pracy w sektorze staruszkowym - ze tak to nazwe :)
4. chudnac!
no i to by bylo na tyle :)
Rysunek Mai Berezowskiej jest cudny, i wg mnie idealnie oddaje moje samopoczucie hahahaha no zeby nie bylo, ze ja calymi dniami na golasa siedze i kaze sobie intelektualnie dogadzac :PPP ale cos w tym jest... nie bede sie jednak tutaj w interpretacje zaglebiac, bo moglabym pojsc za daleko, a blog jakby nie patrzec jest miejscem publicznym, choc mym prywatnym :)) Z reszta kazdy czytelnik w miare wyedukowany moze sobie sam dokonac interpretacji, w koncu wolno mu :)
Dzis popoludniu wyskakuje na maly szoping z moja kolezanka Bulgarka, w sumie nie mam za bardzo ochoty ruszac sie z kanapy, bo jakos od poniedzialku strasznie sie z nia zasymilowalam, jednak dla zdrowia glownie psychicznego musze dokonac tego aktu i odpepowic sie od niej. Zreszta dobrze jest moc pogadac o zyciu calkiem babskim, pomarzyc, posmiac sie, ot zmienic na chwile punkt widzenia :)
Dowiedzialam sie tez, ze jutrzejsze spotkanie w wiekszym babskim gronie nie dojdzie do skutku, szkoda, bo jednak fajnie bylo sie tak spotykac. Raz w tygodniu spotykamy sie z dziewczynami z kursu francuskiego, wiec jest nas troche, i na dodatek bardzo urozmaicone to nasze grono - pod wzgledem narodowosciowym roznorodne :) Fajnie jest moc poznawac inne kultury, religie i na dodatek obalac stereotypy. Co najwazniejsze pomimo roznic kulturowych swietnie sie rozumiemy i mamy podobne poczucie humoru - no w wiekszosci :) w sumie w kazdym narodzie znajda sie tacy co maja problemy z zaczajeniem dowcipu, wiec nie ma co sie czepiac :)
Poza tym ... do konca tygodnia trwaja moje wakacje, a pozniej biore sie powaznie za bary z moim zyciem zawodowym i zamierzam w koncu dzialac by realizowac moj plan, ktory wyglada nastepujaco:
1. prawo jazdy - zamierzam ubiegac sie o dofinansowanie tego projektu przez PE
2. szukanie formacji celem dalszego ksztalcenia sie - wycieczka do PE czyli tut. PUP
3. aktywne szukanie pracy w sektorze staruszkowym - ze tak to nazwe :)
4. chudnac!
no i to by bylo na tyle :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)