Strony

poniedziałek, 31 marca 2014

Znow maluje

tym razem stolik w salonie, na ktorym apero spozywamy czesto :)
Stol mam od bardzo kochanej, kolezanki "alzackiej", ktora oswoila juz inny region Francji. Jest on dla mnie bardzo wazny i nie potrafilabym sie z nim rozstac, poza tym bardzo mi sie zawsze podobal :)


Stolik nie raz przeszedl chrzest bojowy...zalanie winem, posiadal slady po kieliszkach od wina, szklankach z roznymi napojami :) kubkach z kawa i nie wiem czym jeszcze, po prostu posiadal slady uzycia, i juz od jakiegos czasu chcialam go poddac liftingowi, i wlasnie dzis przyszedl ten dzien.


Kupilam farbe blanc cassé  czyli "zlamana biel" i maluje waleczkiem gabkowym, a o efektach mojej pracy poinformuje Was troszke pozniej, kiedy juz farba wyschnie, na razie bowiem czekam na polozenie kolejnej warstwy ...

Pozdrowienia! :)

środa, 26 marca 2014

Zielen w tytce

Znalazlam torebke papierowa, zwana w moim rodzinnym domu tytka :) 
Byla w szufladzie, w innych szpargalach, postanowilam ja wykorzystac, jak ? 
A no wlasnie tak :)


Podoba mi sie ten pomysl 
i na razie pozwole mojej roslince pomieszkac jakis czas w tej papierowej torebce :)



....