środa, 9 czerwca 2010

Matko z corka....

"Jak codzien rano bulke maslana, popijam kawa, nad gazety plama" ... taaa no w sumie to nie tak dokladnie bylo jak w piosence Perfectu, choc kawe spijamy, i nie nad gazeta tylko przed odbiornikiem TV, ktory ustawiony jest z rana na francuski kanal informacyjny, wiecie takie TVN24 albo jaki inny polski grzyb.

No i tak gapimy sie bezmyslnie w ten ekran, pijemy kawe, sluchamy wiesci o tym, ze Angela posuwa sie do radykalnych ciec w wydatkach glownie socjalnych, by uchronic swoj kraj od kryzysu, i ze oczywiscie jej krajanie juz za to kolki na jej glowie ciosaja. Potem leci na zywca relacja z uspionego jeszcze miasta w RPA, gdzie za niecale 48 godzin rozpocznie sie najwieksza impreza pilkarska na swiecie - na, ktora tak nawiasem mowiac czekam z radoscia i niecierpliwie, bo futbol to ja lubie ogladac - opowiadaja o ekipie "naszych" czyli les Blues, ktorzy przygotowuja sie do rozgrywek i zaraz o tym, ze maja najdrozszy hotel ze wszystkich ekip mundialu, komfort pelna geba... a ja sie tylko zastanawiam, dlaczego oni o tym teraz truja, skoro juz od jakiegos czasu wiedzieli, ze Francuzi beda grali w Mistrzostwach Swiata, i spac przeciez gdzies musza... ktos wiec zgodzil sie na taki hotel, na takie stawki... po co wiec teraz wywlekac takie glupoty, zamiast cieszyc sie tym, ze pilkarze beda mieli wypasione miejsce na regeneracje i relax... i zycze im tylko, zeby doszli w tych mistrzostwach jak najwyzej, bo jak nie to ich ludzie zezra zywca, pewnie za ten hotel tez!
Dyskutujemy sobie tak z R. o tych wiesciach, kiedy po chwili podaja news...
jak lezalam tak wstalam i wyprostowalam sie jak tyczka od grochu, co to go moja ciocia w ogrodku hodowala.... news brzmial tak...

"W towarzyskim spotkaniu Hiszpania : Polska, Hiszpania wygrala 6:0"

tutaj pojawil sie ironiczny usmiech pani prowadzacej, a ja juz nawet nie sluchalam tego dalej... zal mi po prostu naszej ekipy, trenera, i w ogole jako Polka poczulam sie okrutnie zazenowana i zawstydzona! Zazwyczaj nie mowia o takich dziwnych spotkaniach futbolowych, jednak to widac nadawalo sie do pokazania nawet we francuskiej telewizji informacyjnej...
Od razu sie zjezylam, bo o powodzi w PL to nie mowia, za to o ciagle wyciekajacej ropie w USA i owszem... I od razu naszla mnie mysl, ze jednak kazdy kraj lubi sobie pouzywac na tych co to im sie noga podwinela, i nie ma znaczenia jakiego koloru skory jestesmy, w co wierzymy, co zjadamy na sniadanie i ile zarabiamy... po prostu kazdy czeka na jakas sensacje...bo bez sensacji nie ma newsa...
Dlatego teraz slucham sobie radia... mojego ulubionego Cherie FM tu przynajmniej jest lagodnie i nie ma zadnych wiesci, no oprocz pogody, a ze dzis goraco to mi to bardzo pasuje!


P.S.
ja wiem, ze miala byc notka ze spotkania... no i bedzie, tylko, ze jeszcze nie dzis :D

7 komentarzy:

  1. Ja to juz w ogole staram sie nie sluchac i nie ogladac informacji o sportowcach, bo to albo jak teraz - dziwne wyniki, albo afera z dopingiem, albo sie trener obrazil. Co troche jakis muskularny pan sie porywa na obijanie geby komus innemu i dostaje po dupsku, nasze gwiazdy wysokich lotow lataja za nisko no i taki to klops.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykre to- to fakt... chyba czymś się narażamy, ze nas tak traktują. Ja to bym stawiała na nasze zachowanie się w UE. Chyba przechodzisz do nastepnego "etapu" związanego z pobytem na obczyźnie. bo to jest tak, ze najpierw są skowronki, zakochanie i takie tam inne - człowiek nie za bardzo wgłębia sie w otoczenie. Ten przy boku jest ważny i to się liczy.... potem zaczyna człek "rozgladać" się na boki i różnie to wyglada, nie zawsze sielankowo. Otoczenie czas głębiej poznać i odkrywamy, ze nie wszyscy lubią obcokrajowców, że info nieprzychylne, że obgadują, że.... no i nastepny etap to albo człowieka to wchłonie, albo... uda mu się i będzie inny niz wszyscy, asle i samotny. To takie tam moje przemyślenia:)***

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja sobie myślę że tak jest w każdym kraju. Powiedzmy sobie szczerze gdyby nie San Marino to co by nasze media czasem o tych wygranych Polaków miały pisać ?? :) A jakby Hiszpania strzeliła San Marino 15:0 to tez by u nas mówili :)
    zrób zapasy piwa i miłego oglądania Mistrzostw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. OTYŁOŚĆ. Sposób na przytycie.
    BH.501.
    MOTTO: Aby skutecznie i szybko przytyć przejdź na dietę wg tzw. INDEKSU GLIKEMICZNEGO.

    Jesz czekoladę 70% cacao (tłuszcz i cukier), jesz szynkę wieprzową 18% oraz ser żółty 45% tłuszczu. Skuteczne i szybkie tycie zapewnione.

    P. S. Potem co oczywiste całe spektrum dolegliwości i chorób gwarantowane, również krótkie ŻYCIE. No i wybieraj z tabel IG i refleks wykazuj. Niskie IG dodaj zawsze z tłuszczem, bo można bez ograniczeń.
    Tak zaleca POLITOLOG: M. Montignac. Kabaret i HIPER BZDURA !!

    P. S. __INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
    IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

    Zobacz też; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW.
    __Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
    Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
    __Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
    __ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

    Pamela BART, Toronto

    OdpowiedzUsuń
  5. No, Francja moja droga, to lepiej jakby na mistrzostwa świata, nie wiem... w ringo może pojechała? Chociaż w ringo chyba też ciency są. Trochę mi szkoda, bo lubię trójkolorowych...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe ten komentarz przed Kminkowym jest boski :)))

    Kminku no dzis pierwszy ich mecz zobacyzmy co pokaza... obawiam sie jednak, ze szalu nie bedzie ostatnio popadli w jakis marazm... a ja wiem dlaczego, po prostu im brakuje tej glowki, no i nogi Zidana :PP

    Pestko swieta racja :)) a piwa nie kupuje, bo w domu to mi sie nigdy nie chce pic takich rzeczy ;)) ale w knajpie to i owszem tylko, ze wole biale wino... ale po tym to spac moge isc w podbiegach... moze to i dobrze, przynajmniej jak by co nie bede widziec tego koszmaru hehehe

    Ania chyba sie z Toba zgodze, faktycznie przechodze na inny etap "emigracji"... tylko, ze ja tego slowa jakos bardzo nie lubie... szkoda, ze nie moge znalezc jakiegos synonimu... no i w ogole musze w koncu napisac o tym spotkaniu :))

    Kuro no i widzisz, jednak bez afery nie ma newsa, nie beda przeciez mowic, o tym, ze dzis Kura domowa wyrobila ciasto na pierogi i zrobila farsz z kapuchy :PP

    Buziaki moi mili :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś stawiam na remis :)

    OdpowiedzUsuń