czwartek, 1 lipca 2010

Mam nadzieje, ze bede uratowana

zadzwonilam do Mamy z prosba o kupienie lekow, juz mi je wyslala, ale beda dopiero w przyszlym tygodniu. Poza tym R. od kilku dni jest tlumaczem i kierowca, wozi innych pracownikow na kontrolne badania lekarskie. Dzis sam byl na takim badaniu, ponoc cisnienie mial troche za wysokie, ale po chwili odpoczynku wszystko wrocilo do normy, zatem i tak trzeba juz uwazac jakby co.
Napisalam tez krotki liscik do owej pani doktor, z zapytaniem o jakies leki bez recepty na ta moja alergie. Zobaczymy co odpowie. Kurcze, fajnie tak pisac lisciki w innym jezyku, i to na dodatek innym niz angielski :D Nie przypuszczalam, ze kiedys w miare bez stresowo mi to przyjdzie.
A poza tym jak na razie nadal sie bujam z tona chusteczek, kicham namietnie i bezwiednie, oczy mnie bola, i dlatego skracam do minimum siedzenie przed kompem.
Jutro ma do mnie przyjechac kolezanka z tego samego departamentu, ale z innej miejscowosci.... zastanawiam sie nad ta wizyta, bo nie czuje sie naprawde najlepiej, zreszta owa kolezanka tez mnie pyta, ze moze lepiej przelozyc spotkanie na inny dzien.... pomysle jeszcze chwile nad tym... ale jestem sklonna przelozyc to spotkanie, bo ani ona, ani ja nie skorzystamy z niego za bardzo... ja sie skupic na niczym nie moge, glowa boli od tego kataru, kichanie wkurza i na dodatek zmeczona jestem tym upalem, nie chce sie gadac za bardzo przy takim samopoczuciu.
Poza tym moj R. tyle pracuje, ze nie mamy nawet czasu kiedy zrobic zakupow, no i na przyjmowanie gosci tez trzeba cos miec w szafce, a i przeciez niedziela za pasem... nic to, denerwowac sie nie zamierzam, bo przeciez jak znam zycie wszystko bedzie ok :)

3 komentarze:

  1. Kurna chata! Komentarze moje nie wchodzą:)
    A czy te polskie medykamenty będą działać na francuskie pyłki? Bo to moze inne trochę gatunki roślin pylą- co? W kazdym bądź razie rozumiem Cię i wiem, że samopoczucie możesz mieć do bani. I nic na siłę Maju. SDkoro uważasz, ze ten czas nie jest dobry na wasze spotkanie to po prostu przełóż i już:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję że dostałaś coś francuskiego na te nieznośne pyłki !!
    nie dziwię się że na północy mniej dawało się we znaki :) od kogoś usłyszałam że jak nie chcesz kichać jedź nad morze :) a morze to gdzie jest jak nie na północy ?? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że Twój stan jest podobny mniej więcej do sytuacji piłkarskiej reprezentacji Francji.
    Poprawi Ci się przy najbliższym ich zwycięstwie, ale kiedy to będzie??
    :)

    OdpowiedzUsuń