środa, 7 lipca 2010

No i ta cholerna osmiornica sie jednak nie myli...


niestety final nie jest taki jaki sobie wymarzylam... zamiast Hiszpanii mieli byc Niemcy... no nic to, moze za 4 lata :))

5 komentarzy:

  1. ja się niezbyt zmartwiłam , bo piłka nożna to dla mnie .... średnio ciekawy sport:) Ale M. trochę ma mine skwaszoną pomimo, że w swoja druzynę słabo wierzył i myslał, że Argentyńczycy wyślą ich do domu. No ale był miło zaskoczony, ze jednak nie. Teraz tez wolał nie przesadzać w oczekiwaniach, a jednak.... przykro mu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. skad Ty wytrzasnelas ta osmiorniece??? :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. no mnie też trochę ośmiornica rozczarowała ( a podobno jest jeszcze jakiś pies) bo miałam szczerą nadzieję że moi Holendrzy skopią im te niemieckie tyłki w finale :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania, no a ja wierzylam w odrobine Polska Niemiecka druzyne :) no ale widac bylo, ze sobie nie daja rady, moze sie zepsuli juz troche, przez inne mecze... no ale w takim razie trza pomyslec jak ich naprawic :)
    Mnie juz przykro nie jest :) a z drugiej strony w sumie finalu ogladac nie musze, bo jakos potrzeby nie czuje hehehe

    Maga, no jak to skad!? Z francuskiej TV :) codziennie rano ogladam kanal informacyjny BFM TV, i tam w bloku sportowym pokazywali wlasnie tego zwierza przed kazdym meczem :) no i tak jak mowie, cholera sie jeszcze ani razu nie pomylila :))

    Pesteczko psa nie widzialam, a szkoda, bo ja lubie takie ciekawostki :D A za holendrow to trzymam kciuki w finale, ale raczej meczyku ogladac nie bede, w zamian tego tescia bede ogladac hehehe

    Buziaki dziewczeta :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Znalazlam ja, ma na imie Paul, czyli, ze to on. I tym razem prognozuje, ze to Hiszpania bedzie mistrzem swiata :-o

    OdpowiedzUsuń