poniedziałek, 22 lipca 2013

Ledwo zipie

Ratunku jest masakrycznie goraco!!!
Fala upalow daje sie we znaki juz od ponad 2 tygodni, od tego tez czasu nie spadla ani kropla deszczu.
W nocy jest ciagle ponad 20 stopni ciepla, dzis bylo np. 25... naprawde jest lato! :)
Czlowiek czeka na slonce, i cieplo przez cala zime, ale upal dlugo trwajacy jest naprawde meczacy i nieekonomiczny, biore bowiem prysznic kilka razy dziennie, uzywam srodkow myjacych, i kurna chata za chwile okaze sie, ze na mydlo wydaje wiecej niz na zarcie :P
Jak na razie wydaje gruba kase na lody, owoce i warzywa, ktore wcale ale to wcale nie chca taniec... przyznaje, ze przez taka diete czlowiek czuje sie o wiele lepiej, a zreszta apetytu sie w ogole nie ma, bo ostatnia rzecz o ktorej sie mysli to jedzenie. Brzuch mi sie skurczyl od tego upalu, no to zle nie jest :D
Wyciagnelam kiecki letnie, bardzo letnie, i az dziwnie sie czuje je noszac, bo juz dawno taka nieubrana nie bylam :P

Z innej beczki, to mam czesto gosci, drzwi sie u mnie nie zamykaja, spontanicznie ktos wpada, prawie, ze z ulicy. Albo przyjezdza spedzic chwilke z nami, bo akurat jest w trakcie podrozy na wakacje :)
Lubie to bardzo, spedzamy naprawde wakacyjnie ten czas i tylko zaluje, ze nie mam domu z ogrodkiem i przez to czesto posilkujemy sie z tarasem w "naszym" zaprzyjaznionym barze, gdzie dobrze schlodzone winko czy piwko wjezdza bezceremonialnie na nasz stol :) uwielbiam te momenty, jednak w takie upaly ograniczam sie do jednego kieliszka winka, inaczej wali mnie ono bezczelnie w leb i moge isc od razu spac. Zatem chwilowo woda jest jedynym napojem, ktory najczesciej przyswajam... i przyznaje, zdarza sie, ze rozcienczam winko woda!! Oj grzesze wiem, mea culpa, ale czasem po prostu inaczej sie nie da...dzieki temu nie chodze wiecznie pijana :P
A na koniec podziele sie z Wami moim ostatnim odkryciem kulinarnym na te upaly czyli:


mietowy i rzeski smak jest wprost genialny!!! Polecam goraco na takie goraco!!! :) ostatnio wiecznie sie tym zywie, a nasi przyjaciele wprost zwariowali na punkcie tej salatki tak jak na punkcie drozdzowca.... zreszta sami sprobujcie, proste a radosc w gebie nieprzecietna :D

Proporcje na 4 osoby.

  • 1/2 melona
  • 1 kulka mozarelli
  • 20 pomidorkow koktajlowych
  • 2 czerwone cebule
  • okolo 8 lyzek oliwy z oliwek
  • 12 listkow miety
  • sol, pieprz swiezo mielony
1 - w malym rondelku podgrzac oliwe z oliwek wraz z listkami miety. Kiedy olej jest cieply podgrzewac go okolo 1-2 min, a pozniej zostawic do calkowitego wystygniecia.
Zostawic go okolo 1h z tymi listkami miety zeby przeszedl smakiem i zapachem.
2 - pokroic czastki melona w kostke
3 - przekroic pomidorki koktajlowe na pol
4 - pokroic mozarelle w kostke
5 - obrac cebule  i pokroic je w cieniutkie ladne krazki, albo ostatecznie pol krazki :)
6 - wrzucic wszystkie skladniki na talerz
7 - polac je mietowym olejem i polozyc kilka swiezych listkow miety na wierzchu salatki
8 - posypac sola i swiezo zmielonym pieprzem


et voilà! 

8 komentarzy:

  1. Maja, dziecko wlasnie wola z gory, ze sie blysnelo.Czekamy na ten deszcz, tak jak Ty.Boje sie rachunku za wode, bo przeciez leje ten moj ogrodek biedny..
    Na tarasie dzis bylo 40 stopni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zero burzy, nic a nic.... ja za wode place w charge, wiec zle nie jest, ogrodka tez nie mam, ale basen to by mi sie przydal bez dwoch zdan! A tu upal zapowiadaja jeszcze do konca miesiaca... zejde chyba...

      Usuń
  2. tez ledwo zipiemy:) grzes tam w dali slychac grzmoty, ale u nas porazka. Juz dawno nie czekalam na deszcz tak, jak teraz...niech nawet grzmi i blyska:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tu nadal nic...no przesadzam, slonce za chmurami chwilowo wiec moze sie cos w koncu wyklaruje... dzis zdycham...

      Usuń
  3. Lubię taką pogodę, chociaż moje zapasy wody potrzebne do podlewania szklarniowych upraw "jadą na oparach" to jednak nie martwię się na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kacperku ja tez lubie, ale nie az takie natezenie... dzis w koncu spadl deszcz, nadal jest pochmurno, jutro tez przewiduja deszcze i burze, a potem znow ponad 30 st....no lekko nie jest....

      Usuń
  4. Spotkania są fajne choć bywają męczące. Trochę ciężko teraz tym upałem.
    Ty mi z nieba spadłaś normalnie. Kiepsko mi idzie w kuchni ( w ogóle mi nie idzie:-))) ale jadłam u koleżanki podobną sałatkę (tylko bez melona), generalnie pomidor i mozarella, zapomniałam zapytać o przepis, a chciałam kiedyś sama zrobić. Wchodzę na Twojego bloga i jest, z nieba mi spadłaś:-)))
    Pozdrowionka serdeczne:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie :) wczoraj tez wszystko mi wyzarli :)
      Spotkania na razie nadal trwaja ale na szczescie juz poza moja chalupa :P wiec nie musze panowac nad porzadkiem i nikogo karmic nie musze :P
      Cale szczescie poniewaz upal za chwile znowu wroci, dzis mielismy chwile wytchnienia, padal deszcz i temperatura spadla do 20 kilku stopni i od razu czlowiek odzyl... niestety upaly maja sie utrzymywac w calej Europie ... mam zamiar sprobowac zrobic lody, prawdziwe :)
      Pozdrawiam rowniez, i nie powiem, ze goraco ;)
      do nastepnego!!

      Usuń