czwartek, 18 lipca 2013

Ostre ciecie

Dzis przyszla do mnie zaprzyjazniona fryzjerka, i bach...z dlugosci do polowy plecow, zrobila sie dlugosc do ramion.... sa pocieniowane i dobrze obciete.
Jestem pozbawiona sieczki, ktora zrobila sie po wielu farbowaniach, wlosy odzyly i to widac :)
Prawde mowiac czuje sie ok :) podoba mi sie ta fryzurka!
Po prawej stronie powiesilam moje aktualne foto... a co tam, juz nie jestem az taka anonimowa...
R oczywiscie jeczy, ze lepiej mi bylo w dlugich...ale tego sie spodziewalam, on po prostu uwielbial te moje dlugasne wlosy, mnie juz zmeczyly.....
Mysle, ze zmiana fryzury pokazuje moja chec do zmiany czegokolwiek w zyciu, bo zaczynam czuc jakis marazm, moze zmeczona jestem, sama nie wiem juz :) Co ma byc to bedzie, jesli zmiana fryzury przyniesie inne zmiany, bedzie ok.... byleby to byly zmiany tylko na plus :D

Alez fajnie, miec lzejsza glowe ;)

3 komentarze:

  1. właśnie... faceci często myślą że jak im się podoba to dla nas wygodne :) u mnie jest tak samo :) ale ja zawsze ścinam przed urodzinami i tylko na plus to mi wychodzi :) i wizualnie i nie męczę się w te upały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiana fryzurki zawsze poprawia samopoczucie. A poza tym cięcie dobrze robi włosom. Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Maju-pieknie.

    Historia z Twoim R.przypomina opowiesc Moniki Zeromskiej, jak to pan Stefan obrazil sie na swoja zone, bo osmielila sie sciac swoje piekne wlosy.
    Co komu do jemu, jak jemu nie jego-jak mawiala moja babcia;)
    Cmok;))

    OdpowiedzUsuń