niedziela, 2 stycznia 2011

Moj blog

od dluzszego czasu obumiera, a moze zapadl tylko w zimowy sen?
nie chce mi sie pisac, chyba dlatego, ze mysle sobie, ze nie mam nic ciekawego do powiedzenia, sporo sie dzieje, ale nie az tak zebym miala o tym pisac...
Od Wigilii zyje niczym w okopach, a wszystko to za sprawa prezentu gwiazdkowego mojego meza, ktory zeby bylo smieszniej sama mu podarowalam ;) jakby ktos nie wiedzial, to mam w domu doroslego chlopa - doroslego wiekiem rzecz jasna, ale czasem sobie mysle, ze dzieciak z niego okropny - no wiec, zeby mi sie chlop w domu nie nudzil to otrzymal pod choinke XBOXa360 i gre strzelankowa Call of Duty z serii tych najnowszych...
Owa aparatura zostala podlaczona pod odbiornik TV i tym samym najczestszym filmem przez nas ogladanym jest film wojenny - wlasnie w tej chwili zolnierz zdobywa Berlin - wojna jak wiadomo powszechnie trwala 5 lat, mam jednak nadzieje, ze moj chlop rozprawi sie z wrogimi wojskami znacznie szybciej i znow zapanuje w naszym domu pokoj i harmonia... a odbiornik TV znow zacznie nadawac znane mi juz programy.

Poza tym musze powiedziec, ze bylam na najgorszym Sylwestrze w calym moim zyciu, oraz, ze mam kwasowy nastroj, tylko sama jeszcze nie wiem dlaczego...
Nowy Rok kompletnie mi jakos nie byl potrzebny, ot nastapila zmiana daty, a w sumie wszystko jest bez zmian i tylko sie zastanawiam czy to dobrze, czy zle... nie wiem dlaczego ale jakos dziwnie boje sie tego roku... czuje jakis lek kiedy mysle o przyszlosci, a moze najzwyczajniej w swiecie boje sie tego co nieznane, oprocz tego nadal nie mamy stabilnosci finansowej, moj R. chce koniecznie zmienic prace, i ja go do tego namawiam...ech dziwne to wszystko jakies, mam tylko nadzieje, ze jednak wszystko bedzie dobrze! I tego wlasnie nam zycze - i Wam oczywiscie rowniez :)
DOSIEGO ROKU!! :)

2 komentarze:

  1. jednak jeszcze oddycha :) A masz przecież jeszcze jeden który teraz jest szeroko przeze mnie reklamowany :) ten z SB :) bo wróciłam na plażę :)
    Głowa do góry moja droga :) ten rok jakiś dziwny się zapowiada ale trzeba wierzyć że będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno będzie lepiej. Kryzys się trochę na nas odbija. Niepewność jutra. Każą płacić dług publiczny czy nie. To się wtedy pisać nie chce, ale będzie lepiej myślę. Życzę ci wszystkiego najlepszego w tym nowym roku i wielu szczęśliwych dni.

    OdpowiedzUsuń