wtorek, 20 sierpnia 2013

Rano...

...tylko kawa i kanapeczka z chleba, ktory sama zrobilam, z pachnacym maslem i konfitura z winogron.
Tak, z winogron bo jakby nie patrzec mieszkam w Alzacji, w regionie gdzie winogrona wychylaja sie zza kazdego rogu ;) Maly sloiczek tych konfitur dostalam od kolezanki i zjadam go z nalezyta mu atencja.
Nie czesto,  by moc docenic ich smak, cieply, sloneczny i slodki....po prostu niebo w gebie! :)



No to smacznego i dobrego dnia oraz calego tygodnia !! :)

9 komentarzy:

  1. Nie konsumowalam jeszcze winogronowej konfitury, czy tez dzemu... jak dla mnie traca egzotyka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania dla mnie to tez byla egzotyka, nawet nie przypuszczalam, ze takowa istnieje!! A w ogole to mi sie przypomnialo, ze to R. mi sprezentowal te konfiture a nie kolezanka, popierniczylo mi sie cos :)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam galaretkę winogronową ... znaczy taki jakby kisielek ... bo jakoś bardziej zgęstnieć w słoiku nie chce ;) pycha do polania naleśników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nie jest konstystencja lejacego sie kisielu, ale slodkie okrutnie :p

      Usuń
  3. Mniam.
    maju, marzy mi sie sniadanko u Ciebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia spiesz sie, bo mi sie konczy konfitura :p po co ja ja probowalam z tym moim chlebem, no po co???? :p moze w piatek, co??? :)

      Usuń
  4. Juz chcialam pisac, ze pedze;)))
    Przypomnialam sobie, ze wyjezdzamy.Na dwa dni, we dwoje, taki prezent urodzinowy dla mnie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boski prezent!!!!!!!!!! zazdraszczam :D
      no to czwartek niech bedzie :)

      Usuń
  5. Ten chleb wygląda całkiem profesjonalnie. Mnie wychodziło coś co w smaku było pośrednie między bułką a ciastkiem drożdżowym. Chyba dawałem za dużo drożdży lub nie te co trzeba.
    Takiej konfitury też nie jadłem. Zazwyczaj winogrona konsumuję przetworzone bardziej tradycyjnie. Ha, ha, ha.

    OdpowiedzUsuń