czwartek, 10 kwietnia 2014

Nowy - Stary stolik

Czas mija bardzo szybko, za chwile Wielkanoc, a Mama jest u nas juz 2 tygodnie...jeszcze pewnie chwila i bedzie chciala wracac, zreszta zaczyna juz o tym wspominac. No co zrobic logiczne, ze ciagnie ja do swojego domu, miejsca, ludzi i lozka :) Ja korzystam z tego pobytu Mamy maksymalnie, bo jestem calkowicie zwolniona z zajec w kuchni, co mnie po prostu uskrzydla i czuje sie jak na wakacjach !! :)
No cudownie mi!! I tylko staram sie nie myslec o tym, ze bedziemy musialy sie rozstac...

Ale nie skupiajmy sie na rzeczach smutnych, lepiej myslec pozytywnie i radosnie, mimo wszystko!
No bo i Swieta nadchodza.
Jak zawsze w Alzacji, Wielki Piatek jest juz dniem wolnym od pracy, i ja sie z tego ciesze pomimo tego, ze ide do pracy tego dnia, ale pozniej mam 3 dni wolnego... no zyc nie umierac! :) Bede spedzac Swieta z rodzinka, i z przyjaciolmi, i juz sie zastanawiam czy moja przyjaciolka polubi polski zurek, tej zupy akurat jeszcze nigdy nie probowala... no mam nadzieje, ze bedzie :)
W domu juz rozgoscily sie na calego wielkanocne kurczaczki i jajka... jeszcze tylko brakuje doslownie kilku detali, i bedzie jak trzeba.

Przejdzmy jednak do tematu tego postu, a mianowicie do stolu, ktory jak juz wiecie poddalam malemu odnowieniu, a moze raczej metamorfozie...
Oto niski stolik ktory sluzyl nam od kilku lat:
Tu jest umyty, i gotowy do metamorfozy:


A tu - na dolnym zdjeciu juz po przemianie.... czy ktos znalazl roznice? ;)


No to zapraszam na kawe, badz apero :))
Sciskam juz bardzo wiosennie i zycze Wam milych przygotowan do Swiat....

A na koniec polecam fajny Blog znaleziony w sieci, z ktorego zapozycze sobie takie szare wielkanocne zajace, ktore mozna wydrukowac z TEGO posta, bo sa w pliku PDF :)


Ciao!

10 komentarzy:

  1. Yyyyy, czy moge prosic o powtorzenie pytania;) Maju-udal sie stoliczek.Ale wiesz co, nie moge uwierzyc, czy to som niebieskie filizanki?
    Usciski specjalne dla mamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Te filizanki sa ze mna od poczatku pobytu we Francji, kupilam je jeszcze w Boulogne sur mer , bo ja lubie bardzo niebieski kolor ;) serio! Tylko ze jasno niebieski, blekitny, pastelowy, no i moj ukochany turkusowy :)
    Ciesze sie, ze stolik sie podoba, wg mnie tez wyszedl on bardzo fajnie :) Mama tez Cie sciska mocno!!! i dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A może jakimś cudem dolaczysz do nas (tzn mnie i Przedmowczyni ) w poniedziałek na kolacje w Strasbourgu? Zapraszam choć wiem ze to za daleko :) narazie pozdrawiam i podziwiam metamorfozę stolika. Tez mam na południu pare mebelkow do metamorfozy, ale bedą musiały poczekać do lata :)
    Mamy nie znam, ale tez pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, Monika to super babka, zachecam:)

      Usuń
    2. a ktory to poniedzialek laski????????? ja poniedzialek mam wolny, ale fakt, ze z kolacja to troche mi nie pasuje.... we wtorek zaczynam o 7h robote :/ ale bardzo bym sie chciala spotkac!!! :)

      Usuń
    3. W najblizszy poniedzialek.

      Usuń
    4. Nie dam rady....no niestety...gdyby to jakos blizej bylo, albo choc przynajmniej nie kolacja tylko obiad....Ech moze nastepnym razem...

      Usuń
  4. Widać, że nie ma w domu dziecka... kawa tak nisko, obrus, stół niepopisany.... to są luksusy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci nie ma i nie bedzie, czyli luksus do starosci! ;)

      Usuń
  5. Metamorfoza stolika bardzo udana. Z okazji zbliżających się Świąt serdeczne życzenia dla Ciebie i Twoich bliskich oraz radosnych chwil w gronie przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń