sobota, 29 maja 2010

Z alzacka piesnia na ustach...

Dziekuje za Wasze slowa, bardzo mi pomogly :))
Dlatego dzis odrobine muzyki... znalazlam to z rana, pomyslalam, ze z checia sie tym z Wami podziele, bo jakos sympatycznie mi sie zrobilo :))
Poza tym ja przeciez uwielbiam sie smiac :DD


12 komentarzy:

  1. Też uwielbiam się smiać ;-) I zawsze życze sobie i innym, żeby tych powodów do śmiechu było maksymalnie dużo ;-) Uśmiecham się do Ciebie i śmieję z Tobą! ;-)))

    Bezwstydna_ .... Fiu ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. :D uśmiałam się :) i ty też się uśmiechaj bo tak łatwiej przez życie iść :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak trochę z niemiecka mi zabrzmiało... ciut gwarą mi to podchodzi, ta alzacka mowa:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja codziennie tego slucham od soboty :)) Od razu mi sie geba smieje, choc nic nie czaje z tej piesni, wlasnie ze wzgledu na ten alzacki... ale Ania ma wieksze szanse na rozszyfrowanie o co im tam chodzi hhehehe Znalazlam juz wersje po angielsku, ale powiem szczerze, ze kompletnie mi w takiej wersji nie podchodzi... no nie ma uroku i koniec, kropka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A podobno kochasz Wodeckiego :... ech :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kminek :))))Hihihihihi..... Maju na serio? :))) Ja do wodeckiego nic nie mam i do ludzkich upodobań też, ale ta alzacka pieśń i obok Wodecki rozbawiło.... mnie to:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Serio :)info z pierwszej ręki :))... ale z drugiej strony, jak można nie kochać faceta który śpiewa "Pszczółkę Maję"? :))

    OdpowiedzUsuń
  8. mina, mina, zbójecki, pum, pum, luz, przecież to po polsku:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hehe - kompletnie pokręcony język :)
    Ja nic nie rozumiem, aczkolwiek wizja wymowna.
    Panowie są serami, piwami, biegają z różową krową i maszeruja przez pole. A mówiąc poprawnie: "bez pole przez czapki".

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehehehe no Kminek, a Ty tak musisz wszystkim od razu wyjawniac takie moje sekreciki... nie no... po prostu mnie zawiodles :PPP
    A tak serio, ja naprawde kocham Wodeckiego!!!! Szczegolnie jak gra na skrzypcach wegierskiego czardasza :DDD

    Nieprzejmujcie sie ze nic nie rozumiecie, tak se mysle, ze chyba o to chodzi w tej piesni hehehe

    OdpowiedzUsuń
  11. A jaki to był sekret, skoro o nim napisałaś na moim bijącym wszelkie rankingi popularności blogu!? :))...
    O tym i tak wiedziała już większa połowa ludzkości:)

    OdpowiedzUsuń
  12. o rety Kminek... ja nie pamietam... musze to wino odstawic, bo zaczynam miec zaniki pamieci hehehe

    A teraz uciekam z Wodeckim na ustach w swiat kulinarnych odkryc ;))

    OdpowiedzUsuń